Jakiś czas temu Mackozer napisał na swoim blogu:

„iPod shuffle to dla mnie odchodzące pokolenie zwykłych odtwarzaczy muzycznych. Według mnie czasy tego typu urządzeń się już skończyły”

Od tego czasu minęły już dwa tygodnie, ale przez natłok obowiązków, nie miałem czasu wcześniej się do tego stwierdzenia ustosunkować, a mój stosunek jest bardzo negatywny. Rozumiem punkt widzenia Mackozera. Odtwarzacze mają coraz więcej funkcji i szeroki wachlarz zastosowań. Po co mieć mało, skoro można mieć więcej w jednym. Nie można jednak zapominać o podstawowej funkcji – odtwarzaniu muzyki. Do tego iPody zostały stworzone i dlatego je kupujemy. Niektóre mogą łączyć się z Wifi, uruchamiać gry, czy wyświetlać filmy, ale myślimy o nich zawsze w kontekście muzyki. Wszystko inne to drugorzędne dodatki. Mackozer najwyraźniej nie wziął w swoich rozważaniach pod uwagę milionów osób, które nie potrzebują właśnie tych wszystkich bajerów. Oczekują za to ładnego, intuicyjnego urządzenia, oferującego dobrą jakość dźwięku. Założeniem iPoda Shuffle jest właśnie prostota i wygoda. Dlatego już na poziomie projektowym zrezygnowano w linii Shuffle z wyświetlacza i maksymalnie uproszczono sterowanie. Warto również pamiętać, że grupą docelową tego produktu są ludzie aktywni, uprawiający sport. Spróbujcie kiedyś zmienić piosenkę w iPodzie Touch/iPhone, jadąc na rowerze lub biegnąc. Nie jest to ani proste, ani wygodne. Z iPodem Shuffle nie ma tego problemu, zmieniamy piosenki szybko i bez patrzenia.

To właśnie łatwość sterowania wymusiła powrót do poprzedniej, przyciskowej formy tego najmniejszego odtwarzacza Apple. Maleńki jak pastylka Shuffle ze sterowaniem na słuchawkach wygląda doskonale i jest super wygodny, ale w warunkach miejskich. W autobusie i tramwaju sprawdza się znakomicie. Pomimo, że mam iPhone, to nie używam go do odtwarzania muzyki, bo „szufelka” jest po prostu wygodniejsza. Niestety luźny kabel majta się bezwładnie, a z nim przycisk pilota. Znacznie utrudnia to sterowanie w trakcie biegu (wiem, nie wyglądam, ale zdarza mi się biegać i to nie tylko do autobusu;). Dodatkowo konieczność wielokrotnego klikania nie jest najlepszym rozwiązaniem dla uprawiających sport. Odtwarzacz można umieścić gdzie się chce, natomiast pilot na słuchawkach wymusza nienaturalny ruch ręki pod szyję. VoiceOver jest fajną funkcją i dlatego pozostała. Natomiast bryła odtwarzacza powróciła do formy kostki z przyciskami. Myślę, że ten powrót nie wynika z braku pomysłów i podparty jest analizą sprzedaży, badaniami rynku i feedbackiem od użytkowników. Nie zapominajmy, że głównym rynkiem dla Apple są Stany Zjednoczone, a tam bieganie jest bardziej popularne niż w Europie.

Nowy iPod Shuffle

Courtesy of Apple

Sportowcy to jednak nie jedyni miłośnicy muzyki. Poza nimi istnieją osoby niezbyt zainteresowane technologią i nowinkami, ale lubiące muzykę i pragnące mieć całą bibliotekę piosenek przy sobie. Nie potrzebują oni bajerów, liczą się tylko dźwięki i intuicyjne sterowanie (no jeszcze ładny wygląd). To właśnie główni odbiorcy iPoda Classic. Mówienie, że czasy zwykłych odtwarzaczy się skończyły to jak stwierdzenie, że czasy telewizji się skończyły, bo przecież jest Internet, video on demand i filmy na DVD, albo że czasy telefonów się skończyły, bo teraz nadchodzi era smartfonów. Polsat i TVN mają się całkiem nieźle, a Nokia pomimo zawirowań, nadal pozostaje największym producentem telefonów na świecie. Dlatego nie martwię się o przyszłość szufelki i classica, przynajmniej na razie.

Apple to firma, która ma przede wszystkim przynosić zyski. Ich obecny model biznesowy jest prosty: dać ludziom narzędzie i zarabiać na sprzedaży treści do tego urządzenia. Podniecamy się ilością aplikacji w AppStore i jakby zapominamy o jego ojcu – iTunes Music Store, który nadal przynosi ogromne zyski. Żeby tak nadal było, ludzie muszą używać iPodów i nie można się pozbawiać rzeczy potencjalnych klientów ucinając linie Shuffle i Classic. Są na tym świecie ludzie, dla których ważna jest tylko muzyka i Steve wykorzysta każdy sposób, by uszczuplić także ich portfele.

Czy iPod nie może być zwykłym odtwarzaczem muzyki? Odtwarzacz MP3 to iPod, tak jak buty sportowe to adidasy, a pieluchy to pampersy. To niekwestionowany król przenośnej muzyki i patrząc na poczynania Apple, raczej nie powtórzy losów swego poprzednika Walkmana. Choć z drugiej strony nigdy nic nie wiadomo…

Tagged with:
 

One Response to Czy iPod nie może być zwykłym odtwarzaczem muzyki?

  1. Kimi pisze:

    Popieram w 100% :-) Są ludzie, którzy nie potrzebują mnóstwa bajerów i fajerwerków w telefonie czy iPodzie, chcą tylko, aby te urządzenia spełniały swoje podstawowe funkcje. I jeżeli Ipod Shuffle spełnia swoje funkcje i do tego jest ładny, i mały, to nad czym się zastanawiać???

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>