Apple ogłosiło, że wraz z końcem września zostanie zakończony proces rozdawania darmowych zderzaków i futerałów. Nie będzie już możliwości otrzymania za darmo pokrowców firm trzecich, a Ci, którzy będą się nadal domagać zrekompensowania im rzekomych problemów z anteną, otrzymają co najwyżej zderzak Apple. Jakoś specjalnie mnie ta wiadomość nie zmartwiła, ani nie zdziwiła.

Co do zaskoczenia, to dokładnie taki przedział czasowy ogłosił Steve Jobs na konferencji prasowej poświęconej antennagate, więc można się było tego spodziewać. Co do zmartwienia, to ja swój futerał Belkina już dostałem i tak na prawdę to nigdy go nie potrzebowałem. Mój iPhone 4 nigdy jeszcze nie przerwał rozmowy i w przeciwieństwie do HTC Hero z Androidem na pokładzie, nie gubi zasięgu w żadnym punkcie mojego mieszkania. Ok, jak złapię telefon i będę trzymał kurczowo przez pół minuty to zniknie kreska z siły sygnału, ale nigdy nie miało to negatywnych konsekwencji dla jakości prowadzonej rozmowy. Przyznaję się bez bicia, pokrowiec na iPhone 4 zamówiłem, bo mogłem, kierując się zasadą „bierz jak dają”. Myślałem, że być może będę go używał do ochrony przed zarysowaniami, ale jak się potem okazało, nie będę.

Ponieważ na mój futerał przyszło mi czekać prawie półtora miesiąca, dlatego dużo wcześniej sprawiłem sobie opisywaną przez Mackozera skórkę SGP Deep Black, wraz z folią na wyświetlacz do kompletu. Zestaw ten, wraz z miękką kieszonką na telefon, zakupioną za 10 euro w sklepie za rogiem, sprawdza się znakomicie i odpowiednio chroni moje cacko przed rysami. Dobrze zrobiłem, bo po otrzymaniu futerału Belkina. okazało się, że i tak nie będę go używał. Wykonany jest on z przezroczystego tworzywa sztucznego całkiem niezłej jakości. Doskonale pasuje wymiarami do iPhone 4, nawet z założoną na niego skrórką SGP lub innym Gelaskinem. Zdecydowałem się na ten model, bo podoba mi się wygląd nowego iPhone i chciałem by nie zmieniał się w czołg, po założeniu zderzaka Apple lub innego pancernego, gumowego futerału. Belkin Crystal Case tylko nieznacznie zmienia wygląd telefonu i przede wszystkim nie pogrubia go zbytnio.

Belkin Shield Micra

Dlaczego zatem nie mam zamiaru używać mojego wspaniałego pokrowca? Przecież darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda. Z wielu powodów. Zacznę od tego, że w zupełności wystarcza mi ochrona oferowana przez wymieniony wcześniej zestaw, a ponadto Belkin Shield Micra, to rozwiązanie bardzo krótkotrwałe. Tworzywo sztuczne ma to do siebie, że bardzo szybko się rysuje, zatem bardzo szybko przestanie ono być przezroczyste i powoli będzie zmierzać w stronę faktury matowej. Dodatkowo, wspomnianego materiału bardzo imają się wszelkiego rodzaju zanieczyszczenia. Nalezę do osób myjących dość często ręce (pseudo epidemia świńskiej grypy minęła, nawyk pozostał), pomimo tego, w ciągu jednego dnia, kiedy używałem pokrowca, udało mi się go całkiem skutecznie upaćkać. Niestety nie byłem w stanie powyższego syfu uchwycić na zdjęciu.

Ok, niektórzy mogą twierdzić, że plastikowe pudełko będzie chroniło telefon przed uderzeniami i porysowaniem. Bezpieczeństwo jest czysto pozorne. Tworzywo sztuczne jest elastyczne i będzie pracować, powodując mikrorysy w miejscach styku z urządzeniem. Jeszcze gorzej będzie, jeśli pod pokrowiec dostaną się drobinki piasku lub innego twardego materiału. Kładąc iPhone na ekranie ma on bezpośredni kontakt z podłożem, gdyż Belkin Shield Micra nie wystaje ponad boczną ściankę. Zatem wyświetlacz nie jest w żaden sposób chroniony. Jeśli chodzi o ochronę przed uderzeniami to nie przeczę, pokrowiec może stanowić jakiś element zmniejszający ryzyko uszkodzenia. Może, ale nie musi… Jeśli jednak zależałoby mi na ochronie to lepszym rozwiązaniem jest Apple Bumper, który odrzuciłem ze względów estetycznych. Na niekorzyść produktu Belkina przemawia także fakt, że ślizga się on w dłoni, przez co iPhone może się łatwo wymsknąć. Oczywiście można także zapomnieć o korzystaniu z docka.

Jeśli lubicie plastikowe zbroje i nie chcecie zbytnio zmieniać wyglądu iPhone 4, mogę Wam polecić Belkin Shield Micra. Kupcie od razu ze trzy sztuki, bo bardzo szybko się porysują i będzie trzeba je wymienić. Rozumiem, że każdy chce chronić swoje cacko, ale sami musimy wyważyć proporcje pomiędzy estetyką, funkcjonalnością i wygodą użytkowania pokrowca, którą wybierzemy.

Tagged with:
 

2 Responses to Plastikowym pokrowcom na iPhone mówimy stanowcze NIE

  1. RadekG pisze:

    Co to jest „sklep za roKiem”? ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>