Apple wyzwala emocje – relacja na gorąco z otwarcia pierwszego Apple Store w Hiszpanii
Jako przedstawiciel Softonic zostałem zaproszony przez Apple Spain na otwarcie pierwszego sklepu Apple Store w Hiszpanii. Jako, że tego typu wydarzenia zawsze wzbudzały we mnie ciekawość, przyjąłem to zaproszenie z wielką radością. Zastanawiałem się, czy będą jacyś fani koczujący od wczesnych godzin porannych tylko po to, żeby być pierwszymi klientami. Po cichu miałem też nadzieję na obecność któregoś z dyrektorów Apple lub nawet samego wielkiego Stefana.
Kiedy rano przybyłem do Centrum handlowego La Maquinista na przedmieściach Barcelony, nie miałem problemów ze znalezieniem miejsca, w którym znajduje się sklep. Prowadziła do niego niesamowicie długa kolejka. Centrum handlowe musiało normalnie działać, dlatego ochroniarze, przy pomocy taśm starali się jak najbardziej skompresować kolejkę. Z daleka wyglądała dość imponująco, a z bliska okazało się jeszcze większą masą ludzką. Jak się potem okazało, pierwsi fani przybyli na ponad 24 godziny przed otwarciem. Numer jeden, aby wejść do sklepu czekał 27 godzin i 30 minut. W momencie kiedy pojawiłem się na miejscu, czekała go jeszcze jedna godzina, gdyż oficjalne otwarcie zaplanowane było na godzinę 10:00, a o 9:00 miała odbyć się prezentacja dla mediów (w tym mnie).
Z niespotykaną w Hiszpanii punktualnością otworzono drzwi i zaproszono nas do środka. Sklep w Barcelonie jest podobny do wszystkich pozostałych. Po bokach ustawione są stoły z wystawionymi produktami. W głębi znajduje się Genius Bar, a za nim w części niedostępnej dla klientów, sale szkoleniowe. Jest to największy, znajdujący się w centrum handlowym Apple Store na świecie i może poszczycić się powierzchnią około 1300 metrów kwadratowych. O tym wszystkim opowiedział Steve… Cano, Senior Director of Apple International Retail. Jakby ktoś chciał przeczytać pełny Press Release to powinien jeszcze dziś być dostępny tutaj.
Po krótkiej prezentacji, dziennikarze zostali poproszeni o opuszczenie sklepu, aby oddać miejsce głównym bohaterom dzisiejszego show, czyli klientom. Atmosfera w tłumie zaczynała coraz bardziej wrzeć, a podgrzewali ją sami pracownicy sklepu. Grupa około 80 osób, ubranych w niebieskie koszulki pokrzykiwała do oczekującego tłumu i co chwilę cała grupa wybiegała ze sklepu, aby pozdrowić oczekujących. O godzinie 10:00 pierwszy klient przekroczył próg sklepu. Mój kolega z włoskiej redakcji Softonic nazwał go „capo di tutti nerd”. Szczęśliwiec został obdarowany koszulką (podobnie jak 1499 pierwszych klientów) oraz otrzymał uścisk dłoni prezesa… yy tzn. menadżera sklepu. Ponad dobę czekania wynagrodził sobie zakupem iPhone 4. Był tak przygotowany, że miał ze sobą nawet maszynkę do wycinania microSIM.
Za klientem numer 1 wlała się do sklepu rzeka klientów (fanów??) oklaskiwanych i witanych przez szpaler pracowników. Zdecydowana większość przyszła tam, by otrzymać pamiątkową koszulkę i zobaczyć sklep. Kupujących było niewielu,. Powodzeniem cieszyły się raczej jeśli akcesoria, a nie komputery. Widziałem jednak kilka osób z wielkimi pudłami wypełnionymi iMacami, więc psychologia tłumu zadziałała. Otwarcie uważam za ogromy sukces Apple. Obecni byli przedstawiciele wszystkich największych hiszpańskich mediów, nie wspominając o lokalnych. Informacja o otwarciu Apple Store była widoczna na stronach głównych większości dzienników i zapewne pojawi się w poniedziałkowych wydaniach papierowych. Być może kupujących nie było wielu, ale za to odwiedzających mnóstwo. Jeszcze o 13 trzeba było stać w kolejce, aby móc wejść do sklepu, a koszulki już dawno się skończyło. Według moich obliczeń sklep może dzisiaj odwiedzić około 10-15 tys. osób.
Na koniec zostawiłem kilka ciekawostek. Cała impreza była zabezpieczona przez firmę ochroniarską z USA! Najwyrażniej Apple woli sprawdzonych kooperantów. Wyglądało to ciekawie, gdyż większość Hiszpanów nie rozumie nawet słowa po angielsku, przez co ochroniarze porozumiewali się z tłumem za pomocą wyrazistych gestów. Wśród obsługi sklepu również sporo było Amerykanów, którzy nadzorowali przebieg całej operacji i zarażali swoim jankeskim entuzjazmem i zaangażowaniem. W trakcie spotkania z prasą Steve Cano zadano tylko jedno pytanie. Dotyczyło ono lokalizacji sklepu. Apple znane jest z budowania Apple Store w emblematycznych miejscach miast, przy głównych ulicach itd. W Barcelonie, podobnie jak w Madrycie (tam sklep otwiera się 11 września) mieszczą się one w centrach handlowych na obrzeżach miasta. Taki wybór lokalizacji został wytłumaczony bardzo długim procesem pozyskiwania atrakcyjnej lokalizacji w centrum miasta. Steve Cano nie wyklucza, że powstanie w Barcelonie drugi Apple Store w bardziej reprezentacyjnym miejscu. Swego czasu krążyły plotki, że Apple kupiło lub wynajęło budynek przy głównej ulicy miasta Passeig de Gracia, ale nie potwierdziły się one. Moim osobistym zdaniem Apple zmienia profil i postanowiło wyjść ze swoimi sklepami do ludzi. La Maqiunista to jedno z największych centrów handlowych w mieście, co zapewnia ogromną ilość potencjalnych klientów. Sklep rzeczywiście robi wrażenie i może zachęcać do kupowania produktów Apple. Ja przejdę się do niego za jakiś czas, aby na spokojnie wszystko obejrzeć, bo dziś się nie dało. To, co zobaczyłem, było na prawdę ciekawym doznaniem. Nie spodziewałem się aż takich tłumów i tak entuzjastycznej reakcji ludzi. Niestety Steve Jobs się nie pojawił, choć niektórzy twierdzą, że widzieli go w okolicy…
Więcej zdjęć z otwarcia znajdziecie w moim profilu na Flickr.
4 Responses to Apple wyzwala emocje – relacja na gorąco z otwarcia pierwszego Apple Store w Hiszpanii
Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi
Najnowsze wpisy
- iOS5 na zimno
- Najmilsza chwila poranka, Facebook do śniadanka
- Diabeł tkwi w szczegółach
- Uśmiercanie kotka, podwaliny AppleOS
- iOgryzek – reaktywacja
- Geniusz (marketingu) tkwi w szczegółach
- Czy iPod nie może być zwykłym odtwarzaczem muzyki?
- Ładowanie pożądania
- Plastikowym pokrowcom na iPhone mówimy stanowcze NIE
- Apple wyzwala emocje – relacja na gorąco z otwarcia pierwszego Apple Store w Hiszpanii
Facebook
Twitter
- I just unlocked the "Super Swarm Sunday" badge on @foursquare! Go team! http://t.co/ZirGrGBr
- I'm at Super Swarm Sunday w/ @milof http://t.co/7Wmhuyyt
- I'm at Hesperia Tower (Av de la Mare de Déu de Bellvitge, Hospitalet de Llobregat) w/ 2 others http://t.co/gctTwZ9D
- Gadu-Gadu zmienia nazwÄ i logo http://t.co/lxxxOJxH via @Softonic_pl
- RT @lonelyplanet: A guide to the eateries of Spain http://t.co/LTVw9vhT #lp
Archiwum
Blogroll
Chmura tagów
Adidas akumlatorki antennagate Apple Barcelona belkin BlackBerry blog bumper case charger gra Internet iOgryzek iOS iPad iphone iphone4 ipod iTunes latanie Lion Lot Lufthansa Marketing mercedes mp3 muzyka o nas Pampers pokrowiec powrót reklama Shuffle social media sport Steve Store Swiss Touch Walkman WWDC zakupy ładowanie ładowarka






[...] Robert Wojno o otwarciu pierwszego sklepu Apple w Hiszpanii: Informacja o otwarciu Apple Store była widoczna na stronach głównych większości dzienników i zapewne pojawi się w poniedziałkowych wydaniach papierowych. Być może kupujących nie było wielu, ale za to odwiedzających mnóstwo. Jeszcze o 13 trzeba było stać w kolejce, aby móc wejść do sklepu, a koszulki już dawno się skończyło. Według moich obliczeń sklep może dzisiaj odwiedzić około 10-15 tys. osób. [...]
Oj tak, tłumy i atmosfera były niesamowite :-)))
[...] dotyczące otwarcia Apple Store La Maquinista. Dokładną relację możecie przeczytać na moim BLOGU. Link do moich zdjęć na Flickr już ktoś wstawił wcześniej. W tajemniczych pudełkach były [...]
[...] mnie podczas ostatniej wizyty w Apple Store, gdzie udałem się, by tym razem obejrzeć sklep na spokojnie. Miejsce na prawdę robi na klientach spore wrażenie i wyzwala chęć wejścia w posiadanie [...]